TP: 23.11.2013

pregnancy week by week

wtorek, 23 kwietnia 2013

Sto lat

Mnie i moją mamę, od niespełna trzynastu lat, dzieli odległość o przepaści ponad 1100 kilometrów.
Pierw wyjechała na roczny kontrakt jako recepcjonistka do hotelu w Kopenhadze. Co trzy miesiące dostawała tygodniowy urlop, który spędzała razem z nami w Olsztynie. Kontrakt wydłużył się do trzech lat, a po nim postanowiła rozkręcić własny biznes, który okazał się być zajazdem w Blommenslyst, niedaleko Odense w Danii. Oczywiście od samego początku uważaliśmy to za zły pomysł, i sprzeciwialiśmy się na wszelkie możliwe sposoby, ale i tak postawiła na swoim... Rozmawiamy średnio raz, dwa razy w tygodniu, i widujemy się dwa razy w roku. Mama przyjeżdża do nas na święta Bożego Narodzenia, a my jedziemy z rewizytą w wakacje. Nie mam żalu, że podjęła taką decyzję. Przyzwyczaiłam się do takiego stanu rzeczy, ale są momenty, kiedy bardzo chciałabym ją mieć przy sobie, np. dziś, w dniu jej 51 urodzin...

1 komentarz:

  1. wierzę, że brakuję Ci mamy, która z pewnością też chciałaby spędzić swoje urodziny z rodziną. Ważne, że utrzymujecie stały kontakt i pamiętacie o sobie! pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń